Spójność na Instagramie

Czujesz, że chociaż bardzo się starasz, to Twoje konto na Instagramie stoi w miejscu? Że tracisz klientów, którzy tylko wchodzą i wychodzą z Twojego konta? Że przepadają Ci współprace na Instagramie, choć mniejsze konta mają ich na pęczki? Być może wynika to z tego, że Twój Instagram jest niespójny, chaotyczny i zabałaganiony.

Mam do Ciebie jedno szybkie pytanie – co widzi osoba, która wchodzi pierwszy raz na Twój profil? Sekwencję 6–9 zdjęć, czyli efekt Twojej ostatniej aktywności na Instagramie. To właśnie w tym momencie zwykle podejmuje decyzję, czy będzie Cię obserwować. Od tego, czy pierwsze wrażenie ją zachwyci, czy nie, zależy, czy kliknie “follow”. I dlatego warto zadbać o spójność na Instagramie.

 

Jak zachowujemy się na Instagramie? 

Pomyśl – przecież działasz dokładnie tak samo. Wchodzisz, patrzysz i podejmujesz decyzję – zostaję, czy nie?

  • Kiedy nowa osoba wchodzi na Twoje konto na Instagramie, to decyzję o tym, czy zostanie z Tobą na dłużej i kliknie “obserwuj”, podejmuje w przeciągu zaledwie kilku sekund.
  • Kiedy potencjalny klient wchodzi na Twoje konto na Instagramie, to w mgnieniu oka ocenia, czy Twoja oferta jest dla niego, czy nie.
  • Kiedy pracownik agencji wchodzi na Twoje konto na Instagramie, to w ekspresowym tempie podejmuje decyzję, czy wyśle do Ciebie propozycję współpracy, czy nie.


To są sekundy, które mogą decydować o tym, czy rośniesz, czy sprzedajesz i czy masz współprace na Instagramie.

Dlatego to, jakie nasze konto robi wrażenie na pierwszy rzut oka, naprawdę ma znaczenie.

Środek do celu 

Może się zdziwisz, ale estetyczne konto na Instagramie nie jest celem samym w sobie. To tylko środek do celu, który ma pomóc Ci zachwycić pracowników agencji marketingowych, przyciągnąć uwagę potencjalnych klientów i zatrzymać na dłużej osoby, które trafiają na Twoje konto na Instagramie.

I teraz mam do Ciebie pytanie – co Twoje konto na Instagramie mówi dziś o Tobie?
Jaką wystawia Ci wizytówkę?

Ćwiczenie

Chciałabym Ci teraz zaproponować wykonanie prostego ćwiczenia. Ale takiego naprawdę prostego.

Wejdź na swoje konto na Instagramie…

I teraz wyobraź sobie, że to w ogóle nie jest Twoje konto. Że jesteś tu pierwszy raz w życiu.

Co widzisz? Jakbyś opisała swoje konto?

  • Czy to, co widzisz, podoba Ci się?
  • Czy Cię przyciąga?
  • Czy kliknęłabyś „obserwuj”?
  • Czy weszłabyś w link w BIO, żeby dowiedzieć się więcej?

I jak wrażenia? Czy czujesz, że Twoje konto mogłoby wyglądać lepiej?

Chcesz rozprawić się z bałaganem na swoim koncie bo sprawia, że nie przyciągasz ludzi na Insta,  ale nie wiesz od czego zacząć? Mam dla Ciebie rozwiązanie.

 

Skąd wiem, że to działa? 

Na Instagramie jestem od 2014 roku (wtedy założyłam moje pierwsze konto). Niestety – chociaż bardzo się starałam, to nic mi na tym Instagramie nie wychodziło. Po drodze popełniłam też mnóstwo błędów, które po prostu stopowały mój rozwój.

Coś się jednak zmieniło pod koniec 2017 roku.  Zaczęłam stopniowo wypracowywać i wdrażać zasady, których uczę dziś na swoim kursie.

Efekty były… spektakularne.  W 2018 roku do obserwowanych dodało mnie 50 tys ludzi. Bez botów, znajomości, super sprzętu i zabaw spod znaku “follow/unfollow”.  Wiem, że dużą rolę odegrał w tym procesie fakt, że miałam spójne, estetyczne konto,  przez co ludzie, którzy trafiali na mój profil, chętniej klikali “obserwuj”.

Dziś, w moim kursie “Insta Metamorfoza”,  zdradzam swoje sposoby na spójne konto.

Spójność na Instagramie – podsumowanie 

Nie da się ukryć, że spójne konto na instagramie może być ważnym elementem strategii rozwoju konta na Instagramie. Jeśli więc czujesz, że bardzo się starasz, a niewiele z tego wynika, to być może problemem jest to, że Twój Instagram jest niespójny, chaotyczny i zabałaganiony.

A jeśli nic nie zmienisz, to pewnie nic się nie zmieni. Problem polega w tym, że żeby coś zmienić, trzeba najpierw wiedzieć – co! Inaczej tylko błądzimy po omacku, marnując czas i energię.  

Wiem, że wszyscy mówią o tym, że powinnaś mieć spójne i estetyczne konto, ale ja na moim kursie pokazuję, W JAKI SPOSÓB zapanować nad chaosem na Twoim profilu na Instagramie i nadać tworzonym przez Ciebie treściom wspólny mianownik.

Mam nadzieję, że widzimy się na kursie “Insta Metamorfoza”.

A tymczasem, do zobaczenia na Insta

Pozdrawiam
Ola Foryś |@wild.rocks

Inne artykuły o Instagramie na blogu Wild Rocks, które mogą Cię zainteresować:

Spójność na Instagramie

Spójność na Instagramie

  • Bardzo przydatny post, szczególnie jeśli nie używałam do tej pory VSCO (w jakim ja żyję świecie? :D). Zawsze podobają mi się spójne konta na Instagramie, jakiś motyw czy kolor przewodni. Moje konto jest jednak takim od sasa do lasa 😀 Różne kolory, brak jakiejkolwiek spójności. Czy będę to zmieniać? Może i bym chciała, ale nie wiem kiedy się na ten krok zdecyduję 🙂 Na chwilę obecną jest mi tak w miarę dobrze – jaki chaos na insta, taki i we mnie w życiu 😛 Twojego Instagrama ubóstwiam i uwielbiam oglądać zdjęcia (szczególnie te kafelki/płytki ♥). Bije z nich roślinna siła, jeśli można to tak określić.
    Pozdrawiam.

    • Kinga, na luziku – każdy korzysta z takiej apki która mu pasuje. Ja długo korzystałam tylko ze snapseed, bo tak było mi wygodniej. Na VSCO przerzuciłam się, bo znajdowałam bardzo dużo tutoriali na pinterest na temat tego jak edytowac zdjęcia własnie w tej apce. Potem odkryłam że mozna edytowac zdjęcia hurtowo, i byłam zachwycona efektem.
      PS. Bardzo bardzo dziekuje za te wszystkie rozkoszne słowa o moim insta. Serducho rośnie <3

  • Nie słyszałam wcześniej o VSCO. Dzięki za wiele przydatnych informacji 🙂 Mój profil na IG to zlepek zróżnicowanych kolorystycznie zdjęć, więc opracowanie jakiejś koncepcji profilu się przyda 🙂

    • zawsze warto walczyc o lepsze Insta 😉 A jakiej aplikacji uzywalas do tej pory do edycji zdjec?

      • Zawsze używam Photoscape i Gimpa. Obie aplikacje oferują jakieś tam filtry – Photoscape ma bardziej “nowoczesne”, ale nigdy ich nie stosowałam.

  • Ola super wpis! Ja chętnie się pouczę o Insta od Ciebie, bo na samodzielną edukację jakoś ciągle brakuje mi czasu. Czekam na kolejne lekcje :)))

  • Bardzo ciekawy wpis:) Kiedyś miałam VSCO i nie mogłam się do niego przekonać. “Przesiadłam się” na Snapseed właśnie 🙂 Może dam VSCO drugą szansę? 🙂

    • NAprawde warto – przede wszystkim dla tej hurtowej edycji zdjec. Mega ulatwienie życia.

  • Ja już Ola o Twoim profilu na Instagramie to tyle powiedziałam, że nic więcej nie wymyślę – jest po prostu zachwycający. Ale. “Nie bój się nakładać na siebie ograniczenia – paradoksalnie podkręcają one jeszcze bardziej naszą kreatywność.” To już mądrość nad mądrości, co to żałuję, że to nie moje słowa <3

    Absolutnie kibicuję i życzę instapodboju. To naprawdę nie może się nie udać 🙂

  • Myślę, że kolorystyka to jeden z najważniejszych czynników. Spójny content tworzy zadbaną tablicę. Warto o tym pamiętać, wrzucać zdjęcia. Ja sama dopiero się uczę, ale coraz więcej takich niuansów zauważam.

    • Bo wlasnie im dalej w las tym wiecej drzew. Czlowiek zaczyna zwracac uwagę już nie tylko na kolory, ale i na kadry, motywy, pomysły, kreatyność. trzymam kciuki za jeszcze piekniejszy instagram

      • Dziękuję 🙂 poza tym, w miarę jedzenia apetyt rośnie 🙂

  • Ja dopiero od tygodnia zaglądam na Instagrama i cóż 🙂 od sasa do lasa chyba uzasadnione póki co 😀 lecz powoli pewnie pasuje pójść w kierunku spójności 😀 dzięki za rady!

  • Myślę, że Photoshop też pociągnie taką edycję. 😉 czekam na kolejną część.

    • Na bank 🙂 Ale mi np. wygodniej jest edytowac wszystko z poziomu tellefonu i od razu wrzucac na insta

  • Świetny post i baaaardzo przydatny. Z VSCO mam ciągle problem i nie bardzo sobie radzę, muszę postudiować. Aleksandra, a jak udaje Ci się zrobic te ramki przy zdjęciach, tak, że jest między nimi ta przeztrzeń? To bardzo estetycznie wygląda:-))) ja cały Twój insta… Ty fotografka amatorka😱? Never ever…:*

    • Aga – dziekuje <3
      Ramke dodawalam za pomoca aplikacji whitegram – ale teraz rezygnuje juz z tego rozwiazania.

  • Bardzo dobre porady, teraz też popracuje nad spójnością na moim instagramie bo jak wchodzę to na pierwszy rzut oka mam tam niezły bajzel 🙂

  • Jak patrzę na te zdjęcia dostaję oczopląsu 😀 Może to kwestia tej zieleni 🙂

  • Bardzo lubię to we VSCO właśnie to, że można kopiować ustawienia i edytować tak samo kilka zdjęć z serii na przykład 🙂 Ale z kolei w Snapseedzie można bardziej intuicyjnie poprawić perspektywę. ech…

  • Pingback: Małe plakaty typograficzne do zdjęć w stylu flatlay - Wild Rocks()

  • Ja nie ograniczyłam sobie palety, po prostu ma być jasno, raczej jaskrawo i w zimnych kolorach. Powinnam o tym pomyśleć. Ostatnio w zdjęciach mam mocny zielony akcent i mogłabym się tego trzymać, skoro mam zielony awatar 🙂

  • Daję łapkę w górę i czekam na więcej. Mój Instagram idzie… jak krew z nosa.

  • Pingback: Dziko dobry czerwiec + tapeta na lipiec z kalendarzem - Wild Rocks()

  • Właśnie ja podziwiam blogi i profile, gdzie zdjęcia są zawsze w spójnej kolorystyce i stylu, bo u mnie każde inne 😉 Ale to chyba dobrze odzwierciedla mój chaotyczny charakter 🙂

  • Pingback: Jak mieć spójne konto na Instagramie? Planuj! - Wild Rocks()

  • Pingback: Ulubione aplikacje do edycji i planowania zdjęć na Instagram - Wild Rocks()

  • Natt_93

    A ja mam takie pytanko – czym robisz zdjęcia ?;)

    Ps – przecudowny blog 😍

  • Patrycja

    Super patent z tymi gotowymi sekwencjami filtrów z Pinteresta.

  • Lubię spójne profile, sama od pewnego czasu staram się dbać o spójność, ale… Obserwatorom chyba jednak nie przypadło to do gustu 🙄 Kiedyś zaangażowanie było znacznie większe pomimo miszmaszu. I to już nawet nie kwestia algorytmu 🙁

    • I to jest bardzo ciekawy temat. Łatwo wpaść w pułapkę spójnego konta i publikować zdjęcia z myślą o spójnej siatce, a nie o obserwujących konto. A to niestety prosta droga do spadku zaangażowania pod postami na insta.

  • Nigdy nie myślałam o tym, by tak patrzeć na mojego Instagrama – po tych wszystkich zmianach wcale nie mam ochoty wrzucać tam zdjęć nie mówiąc o myśleniu na temat odpowiedniej kolorystyki… Może w wakacje będę miała więcej czasu i wtedy pokombinuję!

    A VASCO bardzo lubię, często korzystam z tej aplikacji 🙂

  • Zgadzam się co do tego, że super się ogląda spójne kolorystycznie konta. Ja prowadzę profil wypożyczalni przyczep kempingowych i skupiam się na tematyce podróżniczej. I o ile te 6 zdjęć staram się mieć w zbliżonej tonacji to cały mój profil jest mocno “kolorowy”. Ale takie są też podróże. Z jednej strony lubię spójne kolorystycznie konta, ale czasem mam wrażenie, że jest troszkę nudno. Zapraszam na insta @allforcamp. Będę wdzięczna za uwagi:)

    • Cześć Kasia – na szczęście poza spójną kolorystyką mamy też inne narzędzia żeby nadać siatce bardziej spójny charaketr 🙂

  • Anita Celestyna Majewska

    Spójny, estetyczny feed kluczem do sukcesu. Co jeśli mamy chaos i bałagan? Lepiej wszystko usunąć lib zarchiwizować i zacząć od nowa, czy z czasem, w miarę dodawania kolejnych postów uda się z tego wybrnąć i stworzyć uporządkowany, przejrzysty content? Jaką strategię obrać?

    • Cześć Anita. Nie, nie usuwałabym starych zdjęć. Raz że Instagram może to negatywnie odczytać, a dwa że to jednak super pamiątka – masz szansę za pól roku spojrzeć na swoją siatkę i powiedzieć sobie “hej! Ale zrobiłam progres!” W najgorszym wypadku, jesli zdjęcia Cię drażnią, możesz je zarchiwizować.

      • Anita Celestyna Majewska

        Do tej pory traktowałam IG właśnie jak taki album wspomnień, dopiero po jakimś czasie zaczęłam dodawać zdjęcia w spójnej kolorystyce, choć za często ta kolorystyka się zmieniała ( bo pora roku się zmieniła, albo zdjęcia z jedbeho wyjazdu miały podobny styl itp.). Zarchiwizowałam część (w końcu archiwum to też album wspomnień, tyle, że dostępny tylko dla mnie 😉 ) postów – od razu lepiej to wygląda. Wiem, że po lekturze Twojego bloga będę teraz zwracać większą uwagę na tego typu niuanse, jak choćby kolorystyka, spójność albo ###. Dziękuję!

  • Prowadzę profil kulinarny i bardzo długo lądowało na nim najpierw wszystko, potem tylko żarcie i myślałam, że właśnie “tylko żarcie” zapewni mi spójność (dziś bawi mnie ta naiwność 😉 ). Robiłam zdjęcia na przeróżnych tłach – tu deski, tam jakieś białe płyty, czasem jeszcze coś innego. W pewnym momencie nawet samo robienie teł dawało mi większą przyjemność niż same zdjęcia 😛 Od jakiegoś czasu wiem, że nie trzeba się kurczowo trzymać tematu, że mogę też wrzucić raz na jakiś czas coś zupełnie od czapy, ale… musi się dobrze wkomponować, żeby w oko nie gryzło. No i tu mam problem, bo jakoś nie umiem się trzymać zawsze tych samych ścieżek. Myślę jednak, że ten wpis trochę lepiej mi wytłumaczył, że nie trzeba robić wciąż takich samych zdjęć, tylko faktycznie trzymać jakiś motyw przewodni, choćby detal… Bardzo dziękuję za proste wytłumaczenie, postaram się wykorzystać rady w praktyce! 🙂