Biznes po godzinach: czy warto rozwijać biznes po godzinach?

Biznes po godzinach? Czy rzeczywiście warto iść w tę stronę? Otaczające nas zewsząd motywacyjne teksty przekonują, że nie. “Amerykański sen może być też Twoim udziałem”. “Rzuć pracę i zacznij rozwijać swój biznes”. “Zostań polskim Stevem Jobsem”. Ale czy napewno?

W obliczu wszechobecnej propagandy sukcesu własny biznes, rozwijany po godzinach, jawi się tu jako coś mało spektakularnego. Praca na etacie i rozwijanie swojego pomysłu po godzinach nie brzmi jak “amerykański sen”, prawda?

A jednak, chciałabym Ci pokazać zalety takiego podejścia – bo w mojej opinii jest ich naprawdę sporo.

Zalety rozwijania własnego biznesu po godzinach

Będę się tu odnosić do swojego własnego doświadczenia. Dziś jestem już “na swoim”, ale przez rok rozwijałam swój biznes po godzinach, jednocześnie pracując na etacie jako UX w jednej z warszawskich korporacji.

Bezpieczeństwo finansowe

To chyba najbardziej oczywista zaleta rozwijania swojego biznesu po godzinach. Pomyśl – 500 zł, które zarobisz dodatkowo, pracując równolegle na etacie wzbudza zupełnie inne emocje niż 500 zł, które zarobisz pracując przez cały miesiąc tylko na swoim.

jak sie rpzygotowac do sprzedazy na instagramie

Wybór

Punkt pierwszy prowadzi nas do punktu drugiego. Zupełnie inaczej działasz kiedy wiesz, że masz za co zapłacić czynsz, niż kiedy temat stoi pod znakiem zapytania.
Pracując równolegle na etacie możesz rozwijać biznes na swoich zasadach, bo masz większą wolność wyboru – na co chcesz się zgodzić, a na co nie. Widmo pustego garnka nie zmusza Cię do podejmowania desperackich decyzji, byle tylko utrzymać się na powierzchni.

Fokus

Mając ograniczoną ilość czasu, musisz koncentrować się na tym co naprawdę ważne, na tym co rzeczywiście będzie Cię niosło do przodu. Ta umiejętność bardzo Ci się przyda, gdy przejdziesz już całkiem na swoje (zawsze jest więcej rzeczy do zrobienia niż czasu na realizację).

biznes po godzinach

Czas

Niby masz mniej czasu, ale równocześnie masz go więcej na rozwój, na dojście do pułapu, w którym Twoja firma stoi mniej więcej na dwóch nogach. A wierz mi, ze na poziomie planowania bardzo trudno przewidzieć ile czasu Twoja firma będzie potrzebowała na dojście do takiego poziomu.

Jednocześnie, gdy masz równolegle pracę na etacie, to topniejące oszczędności nie paraliżują, a wypadki losowe nie ścinają tak bardzo z nóg.

Taki przykład. W trakcie tego pierwszego roku mojej działalności (połączonej z równoległą pracą na etacie), robiliśmy generalny remont mieszkania. Nie mieliśmy doświadczenie w tym temacie, i koszty związane z remontem mocno przerosły nasze pierwotne założenia (po drodze pojawiły się takie nieoczekiwane problemy, jak konieczność zerwania podłogi i położenia zupełnie nowej).

Gdybym nie miała równolegle pracy na etacie, to pewnie dostałabym od tego remontu niezłej finansowej czkawki.

Biznes po godzinach: lekcja biznesu w wersji light

Pewnie Cię zaskoczę, ale wyobrażać sobie prowadzenie biznesu, a rzeczywiście go prowadzić, to dwie różne rzeczy. I nie ma w tym nic zaskakującego, bo nikt nas nie uczył w szkole prowadzenia firmy (proszę mi tu nie opowiadać o lekcjach przedsiębiorczości w szkole, to nie maraton uśmiechu 😉 ).

Prowadząc swój biznes wielu rzeczy uczymy się w trakcie. Mierzymy się z różnymi problemami. Czasami są to problemy techniczne, czasami strategiczne. Nagle okazuje się, że zdobywanie nowych klientów nie jest wcale takie proste.

I prawda jest taka, że nie da się tego nauczyć na sucho. Tego wszystkiego uczymy się w ogniu praktyki. I na to potrzeba czasu.

No i teraz pomyśl – rzucasz pracę, zakładasz firmę. Tyle, że zamiast siedzieć przy różowym biurku i liczyć kasę, siedzisz w domu w dresie, i rozwiązujesz kolejne problemy i wyzwania, które pączkują jak grzyby po deszczu. Całe mnóstwo nieprzewidzianych problemów, których pojawienia nikt się nie spodziewał.

A czas leci…

Rozwijanie biznesu po godzinach to naprawdę dobra lekcja biznesu. I to w wersji light, bo mamy jednak poduszkę bezpieczeństwa, w postaci pracy na etacie.

Biznes po godzinach: Podsumowanie

Rzucić pracę żeby rozwijać swój biznes? Czy może jednak małymi rozwijać ją po godzinach? Na te pytania nie ma jednej odpowiedzi – bo dużo zależy tu od okoliczności. Jeśli chcesz otworzyć restaurację, to raczej nie obejdzie się bez Twojej stałej obecności na miejscu. Ale jeśli chcesz zajmować się np. copywritingiem, to tu pojawiają się całkiem fajne możliwości.

Ja ze swojej strony zachęcam Cię, by na początek po prostu spróbować. Biznes po godzinach, to przecież nie jest deklaracja na zawsze.  Jeśli tylko masz taką możliwość, daj sobie 3 miesiące na próbę, i zobacz.

Do zobaczenia na Insta

 
Pozdrawiam
Ola Foryś |@wild.rocks

PS. Czy są jakieś wady rozkręcania własnego biznesu po godzinach?

Oczywiście, żeby nie było tak różowo, są też wady prowadzenia biznesu po godzinach. Ale o nich opowiemy sobie następnym razem.

Inne artykuły o Instagramie na blogu Wild Rocks, które mogą Cię zainteresować:

biznes po godzinach

biznes po godzinach

  • Ja własnie po godzinach pracuję nad swoim biznesem. Nie wyobrażam sobie zrezygnować z etatu bez stabilności finansowej 🙂